Wyzwanie
Vistula Pack płaciła za kliknięcia w Google Ads, ale ruch trafiał na ogólną stronę główną. Koszt jednego zapytania ofertowego wynosił 214 zł, a konwersja strony — 1,3%. Agencja reklamowa nie miała wpływu na treść strony, a firma — na kampanie.
Co zrobiliśmy
Dopasowaliśmy komunikat do frazy
Zamiast jednej strony powstały trzy landingi: kartony fasonowe, folie stretch i opakowania na zamówienie. Nagłówek odpowiada wprost na zapytanie użytkownika w wyszukiwarce.
Zbudowaliśmy test A/B
W każdym landingu testowaliśmy dwie wersje nagłówka i formularza (pełny vs. dwuetapowy). Wyniki analizowaliśmy co tydzień i wygaszaliśmy przegrane warianty.
Zmierzyliśmy telefony
Dodaliśmy śledzenie połączeń telefonicznych z numerem dynamicznym. Okazało się, że 38% zapytań to telefony, które wcześniej nie były przypisywane do kampanii.
Przejęliśmy optymalizację kampanii
Po czterech tygodniach przejęliśmy także zarządzanie kampaniami. Ujednoliciliśmy frazy, wykluczyliśmy zapytania informacyjne i zmieniliśmy strategię stawek.
Efekty
Po ośmiu tygodniach koszt zapytania spadł z 214 zł do 148 zł, a liczba zapytań wzrosła o 71% przy tym samym budżecie reklamowym. Landingi pozostały aktywne i są rozwijane razem z nowymi liniami produktów.
„Dotąd kampanie i strona żyły w osobnych światach. Teraz widzimy, ile kosztuje zapytanie, a nie tylko ile kliknięć kupiliśmy.”
— Joanna Mirecka, dyrektor marketingu, Vistula Pack