Wyzwanie
Inwestorzy zbudowali dom z szerokimi przeszkleniami i oczekiwali wnętrza, które nie będzie „szklanym akwarium”. Największym wyzwaniem było oświetlenie — wieczorem duże okna odbijały światło, a dom wyglądał na wystawę sklepową. Zależało im też na spójności wnętrza z ogrodem i tarasem.
Co zrobiliśmy
Strefy światła
Podzieliliśmy dom na strefy: dzienną, prywatną i gospodarczą. W każdej zaprojektowaliśmy osobne obwody oświetlenia, aby wieczorem zapalać tylko te, które są potrzebne, a okna nie odbijały całego wnętrza.
Schody jako rzeźba
Centralnym elementem stało się wolnostojące schody z litego dębu z podświetleniem w stopniach. Prowadzą na antresolę z gabinetem i zapewniają światło dla korytarza pierwszego piętra.
Kuchnia na taras
Kuchnię otworzyliśmy na taras przesuwną ścianą szklaną i wyspą z granitu, która przechodzi na zewnątrz jako stół. Latem gotowanie i jedzenie przenosi się do ogrodu.
Detale stolarskie
Zaprojektowaliśmy 14 zabudów stolarskich: garderoby, biblioteczkę, szafę wnękową i kredens. Każdy wykonał lokalny stolarz według naszych rysunków.
Efekty
Dom został oddany po 14 miesiącach. Inwestorzy podkreślają, że najbardziej cenią oświetlenie — ściemniacze i scenariusze (wieczór, praca, goście) wprowadzili już w pierwszym tygodniu i korzystają z nich codziennie. Projekt został opublikowany w magazynie „Wnętrza Pomorza”.
„Wieczorem dom wygląda jak z wizualizacji, a nie jak szklany budynek. Całą pracę wykonało światło.”
— Anna i Tomasz Gierszewscy, właściciele domu